mała psotka, roztrzepana kotka, czy złośnica?



Prawda, że wygląda słodko i niewinnie ten mały koteczek?
No właśnie, a tymczasem mam z nią mały problem. Otóż Lola sisusia mi do łóżka. Nie co dzień, robi oprócz tego do kuwety, ale oprócz tego zdarza jej się wieczorem nasiusiać mi w świeżo pościelone łóżko. Jest to dość irytujące :> Wczoraj ładnie pościeliłam sobie nową pościel, na uprzednio wypraną kołdrę (bo wcześniej była cała zasikana przez kota ;/, pilnowałam kotka i co? Wystarczyło, że na chwilę musiałam wyjść zrobić sobie herbatę, wracam pościel była już zasikana:(
Znacie jakieś sposoby by oduczyć kota siusiać w danym miejscu?
Co to może być? Nie sądzę by jakaś choroba, bo kota sika ładnie do kuwety od samego początku. Żwirek też zmieniałam na inny już nieraz. Ręce mi opadają.
Jak narazie przyszedł mi do głowy jeden pomysł.
Po prostu nie wpuszczać kota do sypialni. Ale to i dla mnie i dla niej będzie trudne. Lubię spać z kotkiem, a kota ta cuuudownie mnie rano budzi ocierając się i mrucząc. Dziś np dzięki niej nie zaspałam do pracy, bo uprzednio wyłączyłam mechanicznie budzik;> Po kwadransie zniecierpliwiona kota zaczęła mnie gryźć w dłonie;D
Co robić? Macie jakieś sugestie?
Czy koty już tak po prostu mają?
Moja mama trzyma swojego kocura na noc w łazience, ta opcja mnie oburza i zupełnie jak dla mnie odpada..

Komentarze

  1. No kochana, masz problem szczerze mówiąc. Miałam podobnie z moim Lucjanem. Siusiał na fotel.

    Jak już raz nasiusiał,to koniec, będzie czuć już zapach, nawet jak wypierzesz.
    My wyrzuciliśmy fotel na którym siusiał Lucjan. Ewentualnie można starać się to kontrolować. Jak zacznie niuchać w tym miejscu to znak,że się szykuje do akcji :P
    Przynajmniej mój Lucjan tak miał :)
    Może z kotkami jest inaczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ją kontroluję i często ją złapałam w trakcie;> Ale ona uparcie wraca, mimo świeżej pościeli i wypryskania zapachem odstraszającym koty;/ No to widzę, że nie będzie tak łatwo..

      Usuń
  2. Dokładnie tak samo mam z Oreo. Z trzema innymi kotami nie. Podejrzewam, że tak się zachowuje, ponieważ jest mały. Też nie wiem co robić, oprócz tego, że drzwi do sypialni są dla niego cały czas zamknięte :( Myślę, że jak podrośnie wyrośnie z tego. Chociaż dwa moje koty, kiedy były małe, nigdy nie siusiały mi na pościel.
    Chyba nie ma innego wyjścia jak tylko zamykanie drzwi :((

    OdpowiedzUsuń
  3. Ona jest pięknie ubarwiona,
    natura prześlicznie machnęła pędzlem :-)))

    Mimo wszystko zbadaj jej mocz, może mieć za słodki...

    OdpowiedzUsuń
  4. Kicia piękna :-) A co do siusiania w pościel to nie wiem, co Ci poradzić, bo ja z naszą nie miałam takiego problemu... Na początku mój partner chciał jej zabronić wchodzenia do sypialni ale poddał się, bo strasznie miauczała, rzucała się na drzwi i teraz śpi z nami, choć nie na łóżku lecz na fotel do komputera kładziemy jej poduszkę :-) Czasami zasypia przy mnie, ale jak mój się kładzie spać to wskakuje na swoje legowisko ;-) Ale wracając do Twojego kotka - ja bym poradziła się weterynarza :-) Nigdy nie zaszkodzi zasięgnąć rady fachowca :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesz co, nie tak dawno rozmawiałam ze znajomą, bo jej kotka po latach, wcześniej tego nie robiła, sika do brodzika, choć cały czas korzystała i nadal korzysta z kuwety. Wtedy pytałam koleżanki, tej od której mamy kociaki, tej samej, która prowadzi DT, radziła wtedy wizytę u weta, bo to może być jakiś problem. Nie wiem co więcej Ci poradzić. Z tego co słyszałam no i widzę u K. też ma w DT trójkolorkę, one są baaaaardzo charakterne, wredne i złośliwe :P Może jednak warto by obejrzał ją wet???

    Polecam ksiażki http://lubimyczytac.pl/ksiazka/17424/kocie-tajemnice
    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/27137/koci-detektyw

    OdpowiedzUsuń
  6. ups... faktycznie mały problem ale niestety nic nie mogę poradzić w tej kwestii, a kiciuś jest śliczny i słodki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Absolutnie fantastyczne ubarwienia - super :)

    OdpowiedzUsuń
  8. dziwna sprawa z tym siusianiem, też śpię z kotem jednak mojemu takie "wyskoki" się nie zdarzają. Nie mam pomysłu jak rozwiązać ten problem, jak mi coś przyjdzie do głowy to dam znać ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj-pomysłowo i bardzo ciekawie tu u Ciebie.Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam w odwiedziny do Dobrych Czasów.Ja tu zostanę na dłużej - dodam tylko,że Twoje pomysły są fantastyczne.J.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty