a ja rosnę i rosnę :)


Jestem już taaaka duża! Coraz lepiej pozuję do zdjęć! Uwielbiam to:D Lola ma ostatnio strajk głodowy. Może głodowy to aż nie, ale strasznie wybrzydza i niektórego żarcia w ogóle nie rusza. Mam obawę czy nie uzależniłam jej od whiskasa.. Mam wrażenie, że tylko toby jadła.. Co Wy dajecie swoim kotom? Jakie karmy polecacie? Suchą jadła kiedyś bardzo ładnie Royal Canin, ale ta karma jest dość droga. Mam pytanie: Do kiedy kotek jest juniorem? ;) Pozdrawiam:)

Komentarze

  1. Niestety mam takie same wrażenia po whiskasie, dlatego już nim nie karmię kotów. Moje jedzą głównie suchą karmę Biomill (niestety jest droga, jeszcze droższa od Royala), czasami jedzą Nutram (w cenie Royala). Whiskas jest na szarym końcu jeśli chodzi o ilość mięsa w karmie. Im więcej mięsa w karmie, tym bardziej kot jest syty po posiłku. Kot je jedzenie dla juniora do tak około 8-9 miesiąca życia, czyli do sterylizacji. Potem podajemy karmę dla kota dorosłego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, bardzo dziękuję za tak obszerną odpowiedź. Widzę, że popełniłam dość poważny błąd;/ Karmię mojego kota już jakiś czas karmą dla dorosłego kota:<
      Rozejrzę się za Biomilem i Nutramem. A z mokrej karmy co polecasz? Felix jest dobry?

      Usuń
    2. Zdecydowanie małego kota lepiej karmić karmą dla maluchów, zawiera więcej białka, witamin... Nie musi być ona aż taka droga, ja karmię Biomillem, bo moje koty tak były karmione od małego i nie chciałam im zmieniać. Nutram daję Witkowi, który nie chce nic innego. Trzeba wziąć pod uwagę, że bywają koty wybredne, i wtedy niestety trzeba je karmić nie tym co akurat uważasz za najlepsze, ale tym co chcą jeść ;) Warto się zapoznać z ofertą sklepów zoologicznych, np. internetowych, jest bardzo duży wybór karm różnych firm, o większej zawartości mięska niż w Whiskasie. Moje koty mokrą karmę jedzą bardzo sporadycznie, daję im Gourmet, Sheba. Bardzo dobra jest Animonda dla maluchów, super dużo mięska, niestety moje, jak były małe nie chciały jej jeść, nad czym ubolewałam.

      Nie martw się, popełnianie błędów przy pierwszym kocie jest nieuniknione. Ja ich popełniłam tysiące, nie tylko w żywieniu, ale także w socjalizacji i wychowaniu ;)

      Co mogę Ci jeszcze podpowiedzieć, to taka sprawa, ze spróbuj znaleźć sklep zoologiczny, który sprzedaje jedzenie kocie na wagę, lub mają małe opakowania. Warto wtedy kupić niewiele jedzonka, tak na próbę i sprawdzić czy kotek będzie jadł ;)Ja raz kupiłam trzy kilogramy jedzenia, które koty omijały szerokim łukiem, na szczęście te osiedlowe nie pogardziły ;)

      Usuń
    3. Dzięki za info. Dziś kupię parę różnych karm i będę testować.
      Też daję osiedlowym kotom to na co moja Lola kręci noskiem;)

      Usuń
  2. Piękna koteczka :-)
    Chyba napiszę u siebie na temat jedzenia kotów w ogóle i szczególnie u mnie.
    Chodzi mi taki temat po głowie.
    Ja karmię suchym ,
    ale namaczanym...

    OdpowiedzUsuń
  3. Spróbuj purrinę jeśli chodzi o suchą karmę. Tańsza a mojemu Lucjanowi smakowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ewel, moja sis też mi właśnie purrinę poradziła. :)

      Usuń
  4. faktycznie ma niesamowite umaszczenia ;) Lola to piękna kicia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lola jest świetna!:) Ja kotom daję suchego royala: dla kastratów bądź indoor. Preferuję pierwszą wersję, ale nie zawsze jest w sklepach. Słyszałam natomiast, że mokra karma - stricte kocia - ponoć zwierzakom nie służy. Działa bowiem na koty jak fast-foody na ludzi. Karmy te są słone i negatywnie wpływają na nerki. Lepszym rozwiązaniem jest dawanie np. tuńczyka w sosie własnym bądź takich naturalnych bardziej pokarmów. Ja w związku z tym, kupuję np. mokrą shebę jedynie od święta. Jeśli chodzi o whiskasa suchego, to właśnie słyszałam, że kotom bardziej smakuje niż inne, dlatego, że zawiera coś niewskazanego, więcej soli czy coś takiego. Takie informacje otrzymałam od hodowcy przy okazji pogadanki i staram się trzymać tych zasad. Przepraszam za posta dość pesymistycznego, ale przekazuję zasłyszaną wiedzę, do mnie ona przemawia akurat, ale nie twierdzę, że fakty te nie zostałyby obalone np. przez weterynarza. Wydaje mi się, że co specjalista, to inna opinia, także opisałam jedynie to, co mi zostało przekazane;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za info:) Moja Lola jada teraz Felixa dla juniorów mokrego, ze smakiem, więc się obawiam, czy tam nie ma czegoś ją tak przyciąga do tego jedzonka;>
      Przypadła jej do gustu również sucha karma purina one dla juniorów. No i uwielbia wszelkiego rodzaju surowizny. Więc chyba nie jest źle;)

      Usuń
  6. Ja testowałam wiele karm - zaczynałam od Whiskasa (ze względów finansowych), potem próbowałam Purinę, ostatecznie musiałam zrezygnować, bo koty często wymiotowały. Royal Canin, choć im smakował, też mnie nie przekonał swoim składem. Dopiero jak trafiłam na Animondę, to i ja i koty jesteśmy zadowoleni :-) Dostają suchą Animondę dla kastratów i mokrą Animondę Carny (bardzo duża zawartość mięsa). Mokrą wręcz uwielbiają, a wcześniej przy innych wybrzydzały.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty